Dream (opowiadanie, jednorazówka)

25-4-2014

  • Hej!

  • Hej…

  • Co Ci?

Siedziała skulona na kanapie pod salą, w której zaraz miały zacząć się zajęcia. Nie było jeszcze nikogo innego. Właściwie Damian, który zjawił się o ponad pół godziny za wcześnie, nie spodziewał się zastać kogokolwiek. Podyplomówka. Ci, którzy w ogóle zjawiali się na zajęciach pod koniec letniego semestru, najczęściej robili to na ostatnią chwilę. On zwykle też, ale dziś złożyło się inaczej. Nie chciało mu się kręcić po okolicy. Wygodne fotele przed salą w nowoczesnym budynku uczelni, wydawały się dość zachęcające po ciężkim dniu w pracy.

Maria była już zwykle, gdy przychodził, ale nie podejrzewał, że będzie aż tak wcześnie. Teraz zresztą wyglądała inaczej niż zwykle. Nie kwitła, nie uśmiechała się. Owszem, blada była zawsze, ale dziś to było coś więcej. Oczy miała przygaszone a usta spierzchnięte. Niechętne niczemu.

  • Co mi? – powtórzyła patrząc tępo w bok. Zdawało mu się, że nawet nie zrozumiała pytania.

  • No cóż – na jego twarzy rozbłysnął na krótką chwilę uśmiech zakłopotania – Może tak: wszystko w porządku?

Teraz ona uśmiechnęła się, lecz nie udzieliła odpowiedzi. Czy to mogło oznaczać, że nie chce z nim rozmawiać? Nie sądził. Do tej pory sporo dyskutowali na różne tematy, więc może odpowiedź na jego pytanie była po prostu zbyt oczywista.

  • Przepraszam, jak nie chcesz to nie mów.

  • Nie chcę.

Dziwnie się z tym poczuł, z tą odpowiedzią, której się nie spodziewał. Przecież powinna wymyślić jakąś wymówkę, zaśmiać się, powiedzieć coś, co nie sugerowałoby tak jednoznacznie, że ma go gdzieś. I co on miał teraz zrobić? Jak miał z nią rozmawiać. Z tą właściwie jedyną kobietą na uczelni, z którą miał ochotę rozmawiać. Z jedną z niewielu kobiet w ogóle, z którą miał ochotę rozmawiać. Co on miał myśleć? Nie znajdował odpowiedzi. Wstał i przeszedł się do końca korytarza, gdzie postawiono automat z napojami. Kawa, może dzięki niej zbierze myśli. Może się obudzi i okaże się, że dopiero przyszedł i jeszcze nie zamienił ani jednego zdania z Marysią. Może w ogóle go tu nie ma?

Wrócił roztaczając przyjemny, kawowy aromat. Usiadł znów obok, na skajowej kanapie. Kątem oka dojrzał, że jego koleżanka prawdopodobnie odkąd tu jest nie zmieniła pozycji.

  • Kawy? – w jakimś odruchu podsunął jej swój kubek, choć nie sądził, aby w ogóle to zauważyła.

Zdziwił się, bo nagle spojrzała na niego i sięgnęła po naczynie. Upiła kilka łyków, po czym oddała mu je bez słowa.

  • No dobrze – nie wytrzymał – Nie pytam już, co się dzieje, skoro nie chcesz. Ale może porozmawiamy sobie jednak trochę? Jakiś inny temat wchodzi w grę?

  • Inny niż ja? Owszem.

  • Praca?

  • Nie. Chyba że twoja.

  • Nie, moja zdecydowanie nie jest ciekawym tematem do rozmowy. To może plany na wieczór. Dziś piątek. Masz jakieś?

  • Nie.

  • Ja w sumie też nie. I to odpada w takim razie.

Zaśmiał się i spojrzał na nią. Zdziwił się, gdy odwróciła szybko wzrok. Znów wbiła spojrzenie gdzieś w ścianę pod samym sufitem. Co było tam ciekawego do oglądania? „A może by tak…?” zrobiło mu się gorąco, gdy przeszła mu przez szalejące myśli wizja siebie z Marią. Na długim spacerze, na ławeczce w parku. W jego wizji przytulał ją mocno ramieniem. Ona patrzyła na niego tak ufnie, taka zakochana. Miała tam taki sam nieśmiały wzrok jak teraz. JAK TERAZ?!

  • Marysiu – szepnął, jeszcze nie do końca wyplątany ze swych myśli.

  • Damianie? – uśmiechnęła się znów. Patrzyła mu w oczy. Nareszcie.

  • Jeszcze kawy?

Pokręciła głową.

  • Lubisz te zajęcia, które zaraz będą?

  • Nie, nie lubię.

  • Ja też nie – wstał i wyciągnął do niej rękę – Chodź.

Niepewnie, ale podała mu dłoń. Pozwoliła pociągnąć się za sobą i wyprowadzić z budynku. Przed wejściem zatrzymała się jednak, a on nie puszczając jej ręki przystanął, by sprawdzić, co się stało.

  • Nic – uśmiechnęła się znowu – Przecież to tylko sen.

Informacje o Silentia

Jak ulotne skrzydła motyla, tak dusza moja drga na wietrze...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Dream, Opowiadania, Opowiadania autorskie i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Dream (opowiadanie, jednorazówka)

  1. Anonim pisze:

    Czasami nasze marzenia i pragnienia spelniaja sie tylko w snach a nie w realnym zyciu, jakbysmy tego oczekiwali. Ale na szczescie tylko czasami :) Majka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>